10 rzeczy, które warto wiedzieć o misjonarzach
Czarne plakietki z nazwiskiem? Kaski rowerowe? Podróżowanie w parach? Oto kilka rzeczy, które warto wiedzieć o misjonarzach Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich.
Są to ci, którzy mają czarne plakietki i urocze kaski rowerowe
Niektórzy misjonarze jeżdżą na rowerach, niektórzy chodzą, a niektórzy nawet jeżdżą samochodami. Wszyscy noszą jednak czarne plakietki ze swoim nazwiskiem i logo Kościoła z nazwą: Kościół Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich. Jeśli jacyś misjonarze pukają do twoich drzwi i nie mają plakietek z nazwiskiem i logo, to przynależą do innego kościoła.
Nie dwoi ci się w oczach (chyba że widzisz cztery osoby)
Zazwyczaj misjonarze pracują w dwójkach, zwanych parami misjonarskimi. Czasami taką „parę” tworzy więcej niż dwóch misjonarzy, ale nigdy mniej. Są nie tylko swoimi towarzyszami — są też współlokatorami. Misjonarze są łączeni w pary, aby mogli troszczyć się o siebie. Ostatecznie większość misjonarzy pracuje w miejscach oddalonych od domu. Ich rodzicom jest łatwiej, gdy wiedzą, że ich dzieci nie są same.
Nie tylko wyglądają młodo, ale są młodzi
Większość misjonarzy ma od 18 do 25 lat. Na misji mogą służyć zarówno mężczyźni, jak i kobiety, jednakże pary misjonarskie składają się wyłącznie z mężczyzn lub kobiet. Jedynie niezamężni członkowie Kościoła służą na misjach. Dzieje się tak dlatego, że ich misje trwają od 18 miesięcy do dwóch lat i jest to zbyt długi okres, aby pozostawać bez towarzystwa współmałżonka! Jest jeden wyjątek: na misji mogą służyć emerytowane pary małżeńskie.
Nie ma scenariusza
Misjonarze przechodzą pewne szkolenie. Na przykład, niektórzy uczą się różnych języków. Misjonarze otrzymują również wskazówki dotyczące skutecznej komunikacji, aby mogli być lepszymi nauczycielami i, co ważniejsze, lepszymi słuchaczami. I chociaż mają ustaloną listę zasad, których nauczają, ogólnym założeniem jest to, aby dostosowywać każdą dyskusję do indywidualnych potrzeb nauczanej osoby.
Nie otrzymują zapłaty, ale korzyści są wspaniałe
Być misjonarzem to mieć dużo pracy, a wynagrodzenie jest dość niskie. Tak naprawdę, misjonarze wcale nie otrzymują zapłaty. W rzeczywistości sami płacą za misję. I czynią to chętnie — a nawet z radością. Dzieje się tak dlatego, że naprawdę kochają to, co robią. Są na misji, ponieważ tego chcą. Cieszą się osobistym rozwojem. A co więcej, cieszą się, widząc, jak bardzo ewangelia wpływa na życie tych, których nauczają.
Możesz rozmawiać z nimi osobiście lub wirtualnie
Jeśli jest to dla ciebie wygodniejsze, możesz spotkać się z misjonarzami on-line. Odpowiedzą na twoje pytania dotyczące ewangelii Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła w dzisiejszych czasach. Nie musisz się martwić o to, że jesteś do czegoś zobligowany lub że masz zaangażować się bardziej, niż chcesz. To od ciebie zależy, ile zechcesz się dowiedzieć.
Szanują swoje matki, prawo i twój czas
Misjonarze nie są nachalnymi sprzedawcami chodzącymi od drzwi do drzwi. To mili ludzie, którzy tylko chcą pomóc. Starają się, aby spotkania były krótkie i na temat; trwają one najwyżej godzinę. Jeśli poprosisz ich, aby wyszli — wyjdą. Jeśli chcesz ponownie z nimi porozmawiać, ale jesteś zajęty, dostosują się do twojego harmonogramu.
Nie wszyscy się z nimi zgadzają, ale większość ludzi ich lubi
Kiedy ludzie rozmawiają z misjonarzami, może się wydarzyć wiele różnych rzeczy. Nawet jeśli ludzie zdecydują się już więcej nie spotykać się z misjonarzami, zazwyczaj mają wrażenie, że ich doświadczenia z nimi były pozytywne. Dzieje się tak dlatego, że misjonarze są zazwyczaj miłymi ludźmi, którzy chcą pomagać bliźnim. Dlatego najprawdopodobniej zobaczysz misjonarzy, którzy gdy tylko będą mieli taką szansę, będą służyć w społeczności.
Wiele osób zgadza się z nimi
Miliony ludzi odmieniły swoje życie dzięki rozmowom z misjonarzami. Na całym świecie misjonarze dzielą się przesłaniem szczęścia związanym z planem Boga i boską misją Jezusa Chrystusa. Jest to niesamowita wiadomość, która ma moc inspirowania i zmieniania ludzi.
Podążają za przykładem Jezusa
Mówienie o Bogu nie jest niczym nowym. Dokładnie to robił Jezus Chrystus, kiedy żył. Po Jego śmierci i Zmartwychwstaniu to właśnie polecił Swoim uczniom. I to odnosi się również do naszych czasów. Choć nazwiska misjonarzy widniejące na plakietkach są różne, najważniejsze imię — imię Jezusa Chrystusa — widnieje tam zawsze, w nazwie naszego Kościoła. Takie jest i zawsze było Jego przesłanie, jakim dzielą się misjonarze.